Odbierze AURA — ten sam asystent, z którym rozmawiasz na czacie. Opowiedz o firmie własnymi słowami.
Zadzwoń terazPołączenie płatne wg cennika Twojego operatora. Rozmowę prowadzi asystent AI.
AURA może działać przez własny interfejs, aplikację oraz kanały, z których zespół korzysta już dziś. Każdy człowiek i każde narzędzie pracują na tym samym stanie biznesu.
Siedem kroków, które AURA wykonuje bez przerwy — od pojedynczego zdarzenia do wniosku, który zmienia następną decyzję.
…i z powrotem do Observe — cykl nie ma końca.
Działanie bez śladu w danych jest dla nas niedokończone. Ślad ma zawsze te same cztery ogniwa:
Poniższe liczby są ilustracją samego mechanizmu, a nie rezultatem, który osiągnęliśmy u klienta. Pokazują, jak wyglądałby ślad w danych, gdyby taka sytuacja wydarzyła się w Waszym lokalu.
AURA nie przypisuje sobie wyniku bez śladu w danych.
Prośba o opinię wpisana w obsługę, odpowiedź na każdy komentarz i uczciwa praca z negatywem — bez kupowania opinii i usuwania prawdziwej krytyki.
Opinie zostawiają dwie grupy: bardzo zadowoleni i bardzo źli. Ponieważ tych drugich jest zwykle więcej skłonnych do pisania, średnia spada poniżej rzeczywistości. Do tego nikt nie odpowiada na komentarze, a jedna nieodpisana skarga sprzed pół roku stoi na samej górze wizytówki i czyta ją każdy nowy klient. Prośba o opinię pada wtedy, gdy ktoś sobie o niej przypomni, czyli prawie nigdy.
Zamieniamy zbieranie opinii w rutynę, a odpowiadanie w proces z terminem.
System opinii zbiera, zarządzanie reputacją pilnuje tego, co już jest w sieci. Zwykle działają razem.
Uruchomienie zajmuje 6 godzin – 2 dni — tyle trwa wpięcie prośby w obieg po wizycie i przygotowanie szablonów. Pierwsze nowe opinie pojawiają się w ciągu kilku dni od startu. Zauważalna zmiana średniej ocen to zwykle dwa do czterech miesięcy, bo stare wpisy trzeba przeważyć nowymi, a nie da się ich usunąć.
Zbieranie opinii i pilnowanie tego, co już wisi w sieci, to dwie strony tej samej pracy i w praktyce chodzą razem — dlatego koszt liczy się od tego, ile miejsc trzeba obserwować i ile wizyt miesięcznie zamienia się w prośbę o opinię, a nie od liczby wykupionych modułów. Nie kupujemy i nie generujemy opinii — prosimy o nie realnych klientów, bo wszystko inne kończy się filtrem Google i utratą wizytówki.
Liczba opinii rośnie stale, a nie skokami po awarii. Wyższa ocena i świeże wpisy podnoszą pozycję w mapach, więc ta sama praca wspiera SEO lokalne. Odpowiedzi pokazują, że po drugiej stronie ktoś jest — a to często decyduje przy wyborze między dwiema podobnymi firmami.
Średnia ocena w wizytówce to prosty wzór: nowa_średnia = (stara_średnia × N + nowa_ocena) / (N + 1), gdzie N to liczba opinii sprzed nowego wpisu. Przy N = 5 jedna jedynka potrafi zepchnąć średnią o pół gwiazdki w dół, przy N = 200 ten sam wpis prawie nie drgnie na wykresie. Dlatego firma z małą liczbą opinii jest krucha — nie dlatego, że klienci są gorsi, tylko dlatego, że mianownik jest mały.
Z tego wzoru wynika jeden praktyczny wniosek: dopóki opinii jest mało, każda pojedyncza sprawa — dobra czy zła — waży nieproporcjonalnie dużo. Budowanie wolumenu to nie kosmetyka, to matematyczna ochrona przed przypadkiem.
Wybór nie jest oczywisty i zależy od tego, ile czasu i procesu już macie.
Różnica nie jest w narzędziu — SMS czy e-mail da się wysłać każdym sposobem. Różnica jest w tym, czy prośba przeżyje miesiąc bez nadzoru.
Nie kupujemy opinii i nie zlecamy ich pisania — ani znajomym, ani firmom, które to oferują. Nie usuwamy prawdziwego negatywu, bo prawdziwej złej opinii usunąć się nie da, a próba obejścia tego kończy się filtrem Google i utratą całej wizytówki, także dobrych wpisów. Nie obiecujemy konkretnej oceny na koniec miesiąca — ocena to suma decyzji realnych klientów, nie licznik, który da się ustawić.
To, co robimy zamiast tego, jest wolniejsze i uczciwe: prosimy prawdziwych klientów w dobrym momencie i odpowiadamy na to, co już jest.
System działa na Waszych danych, nie na naszych domysłach.
Brak jednego z tych trzech elementów nie zatrzymuje pracy całkowicie, ale spowalnia ją — najczęściej właśnie brak trzeciego punktu, osoby decyzyjnej, sprawia, że negatywna opinia wisi bez odpowiedzi tygodniami.
Cztery sytuacje, w których lepiej odłożyć tę usługę na później:
W każdym z tych przypadków uczciwa odpowiedź brzmi: nie teraz, a nie: kupmy pakiet i zobaczymy.
Wszystkie te liczby widać bezpośrednio w panelu Profilu Firmy w Google, za darmo i bez logowania się do niczego naszego.
Jeśli te cztery liczby się nie ruszają, to sygnał do rozmowy, a nie do czekania kolejny miesiąc.
Odpowiedź obronna — tłumaczenie się, spieranie o fakty publicznie, ton "to nie nasza wina". Czyta ją nie autor opinii, tylko każdy kolejny klient, który akurat sprawdza wizytówkę przed decyzją. Obronna odpowiedź potwierdza w jego głowie dokładnie to, czego się bał: że firma nie przyjmuje krytyki.
Koszt tego błędu nie jest widoczny od razu — to nie jedna stracona transakcja, tylko powtarzająca się utrata tych klientów, którzy czytają odpowiedzi uważnie, zanim zadzwonią.
Google ma własny mechanizm zgłaszania opinii, które łamią jego zasady — fałszywe konto, spam, mowa nienawiści, konflikt interesów (np. opinia od konkurencji). To nie jest "usuwanie negatywu", tylko zgłoszenie naruszenia regulaminu, a decyzję zawsze podejmuje Google, nie my.
Zgłaszamy taką opinię przez wbudowane narzędzie i informujemy Was o statusie. Nie obiecujemy usunięcia — część zgłoszeń Google odrzuca, nawet gdy opinia wygląda podejrzanie, i to jest normalne, nie błąd procesu.
Jeśli Wasz problem brzmi inaczej, obok stoją sąsiednie obszary tego samego systemu — AURA łączy je ze sobą, a nie sprzedaje osobno:
Napiszcie, jak ten proces wygląda dziś u Was: ile zgłoszeń przychodzi, kto je odbiera i gdzie się gubią. Odpowiemy, co z tego da się zdjąć z człowieka, czego nie warto ruszać i jak ten obszar wpina się w resztę systemu.
Porozmawiaj z Aurą →Drugi krok
Nie bierzemy każdego — najpierw patrzymy na procesy, sprzedaż i obecne systemy i uczciwie mówimy, czy w ogóle jest sens, żebyśmy wchodzili. Kilka pytań, jakieś pięć minut.
Przejdź kwalifikację →