Odbierze AURA — ten sam asystent, z którym rozmawiasz na czacie. Opowiedz o firmie własnymi słowami.
Zadzwoń terazPołączenie płatne wg cennika Twojego operatora. Rozmowę prowadzi asystent AI.
AURA może działać przez własny interfejs, aplikację oraz kanały, z których zespół korzysta już dziś. Każdy człowiek i każde narzędzie pracują na tym samym stanie biznesu.
Siedem kroków, które AURA wykonuje bez przerwy — od pojedynczego zdarzenia do wniosku, który zmienia następną decyzję.
…i z powrotem do Observe — cykl nie ma końca.
Działanie bez śladu w danych jest dla nas niedokończone. Ślad ma zawsze te same cztery ogniwa:
Poniższe liczby są ilustracją samego mechanizmu, a nie rezultatem, który osiągnęliśmy u klienta. Pokazują, jak wyglądałby ślad w danych, gdyby taka sytuacja wydarzyła się w Waszym lokalu.
AURA nie przypisuje sobie wyniku bez śladu w danych.
Landing page pod jedną kampanię: nagłówek jak w reklamie, wezwanie do działania i pomiar konwersji — zamiast strony głównej, która rozprasza kliknięcie.
Kampanie Google Ads / Meta Ads, promocje i pojedyncze usługi.
Reklama prowadzi na stronę, która nie konwertuje. Kliknięcie z kampanii ląduje na stronie głównej, gdzie oprócz promowanej usługi jest jeszcze menu z ośmioma zakładkami, aktualności i sekcja „O nas". Człowiek przyszedł po jedną rzecz, a dostał całą firmę, więc wraca do wyników wyszukiwania — a za to kliknięcie już zapłaciliście. Ten sam mechanizm psuje promocje i pojedyncze usługi: nie mają swojego miejsca, więc trafiają na koniec strony o wszystkim.
Budujemy osobną stronę pod jedną ofertę albo jedną kampanię — taką, na której nie da się zrobić nic poza tym, po co ktoś przyszedł.
Zakres jest zamknięty i nie rozrasta się w serwis firmowy — to celowe, bo każda dołożona zakładka odbiera stronie jej jedyne zadanie.
Realizacja zajmuje 6 godzin – 2 dni. Najdłużej trwa zwykle nie sama strona, tylko zdjęcia i decyzja, co dokładnie jest ofertą i dla kogo — dlatego ustalamy to na starcie, a nie w połowie pracy. Landing warto mieć gotowy przed uruchomieniem kampanii: jeśli reklama rusza pierwsza, jej budżet idzie na starą stronę.
To praca zamknięta w czasie, a jej wielkość wyznaczają długość strony, animacje, ile treści trzeba napisać od zera i czy przygotowujemy warianty do testów A/B.
Bieżąca opieka nad taką stroną przy jednej kampanii rzadko jest potrzebna od pierwszego dnia — częściej dokłada się ją wtedy, gdy landingów zrobi się kilka i zaczynają żyć własnym życiem. Wtedy wchodzi w stałą opiekę nad całością, a nie w drugą umowę obok pierwszej. Kod i domena należą do Was.
Wyższy procent zapytań z tego samego ruchu, czyli ta sama reklama za te same pieniądze przynosi więcej. Rozliczenie robi się proste: jedna strona, jeden cel, jedna liczba do położenia obok kosztu kliknięcia. A następna kampania nie zaczyna się od zera — startuje od kopii tej, która już zadziałała.
Współczynnik konwersji = liczba zapytań (formularzy, telefonów, rezerwacji) ÷ liczba odwiedzin strony × 100%. Odwiedziny liczymy z tego samego źródła ruchu, z którego przyszło zapytanie — mieszanie ruchu z reklamy z ruchem organicznym zniekształca wynik. Liczbę odwiedzin i liczbę zapytań bierzemy z Waszej analityki, nie z naszych szacunków: to Wy widzicie realny ruch, my tylko wskazujemy, które dwie liczby zestawić. Sam wskaźnik nic nie znaczy w oderwaniu — znaczenie ma dopiero porównanie: ta sama kampania, ten sam budżet, stara strona główna kontra nowy landing.
Obie strony bywają mylone, bo obie pokazują ofertę. Różni je jednak konstrukcja i cel.
Dlatego landing nie zastępuje strony głównej i strona główna nie zastępuje landingu — to dwa różne narzędzia do dwóch różnych sytuacji, a nie tańsza i droższa wersja tego samego.
Są sytuacje, w których odradzamy tę usługę, zamiast ją sprzedawać.
Realizacja landingu zajmuje 6 godzin – 2 dni pracy z naszej strony, ale zaczyna się od kilku decyzji, których nikt za Was nie podejmie.
Najczęstszy błąd to zamówienie landingu i dalsze prowadzenie reklamy na starą stronę główną — landing gotowy, ale nikt nie podmienił adresu w kampanii, więc budżet trafia dokładnie tam, skąd miał uciec. Drugi to dopisywanie do landingu menu, linków do social mediów i odnośników do innych podstron „na wszelki wypadek” — każdy taki link to legalna droga ucieczki z jedynej strony, za której odwiedziny zapłaciliście. Trzeci błąd to jeden landing pod kilka różnych ofert naraz: nagłówek musi wtedy pasować do wszystkich, więc nie pasuje dokładnie do żadnej.
Miary, które policzycie sami, bez naszego udziału.
Jeżeli po miesiącu współczynnik konwersji nie odbiega od tego ze starej strony, problemem zwykle nie jest sama strona, tylko oferta albo dobór grupy w kampanii — i to warto sprawdzić przed zamówieniem drugiego landingu.
Landing nie naprawi oferty, która przegrywa ceną, terminem albo zakresem — pokaże tylko wyraźniej, że przegrywa. Nie wygeneruje ruchu sam z siebie: to strona docelowa, nie źródło wejść, więc potrzebuje kampanii, mailingu albo linku, który do niej prowadzi. Nie odbierze telefonu ani nie odpisze na formularz — zapytanie zebrane i zostawione bez odpowiedzi traci wartość niezależnie od tego, jak dobrze zbudowana jest strona, z której przyszło. I nie zastąpi pozycji w wynikach wyszukiwania: jedna strona z jedną ofertą rzadko konkuruje z rozbudowanym serwisem o szerokie frazy — tym zajmuje się warstwa widoczności, obok, w tym samym systemie.
Landing budujemy na Waszej domenie albo na subdomenie, którą wskażecie, z kontem analitycznym założonym na Waszą firmę. Kończąc współpracę nie zabieramy niczego: zostaje kod strony, zostaje historia ruchu i konwersji w analityce, zostają dane z formularza spływające na Waszą skrzynkę albo do kalendarza. Zostaje też sama treść — nagłówek, opis oferty i odpowiedzi na obiekcje można przenieść pod kolejną kampanię bez pisania ich od nowa.
Jeśli Wasz problem brzmi inaczej, obok stoją sąsiednie obszary tego samego systemu — AURA łączy je ze sobą, a nie sprzedaje osobno:
Napiszcie, jak ten proces wygląda dziś u Was: ile zgłoszeń przychodzi, kto je odbiera i gdzie się gubią. Odpowiemy, co z tego da się zdjąć z człowieka, czego nie warto ruszać i jak ten obszar wpina się w resztę systemu.
Porozmawiaj z Aurą →Drugi krok
Nie bierzemy każdego — najpierw patrzymy na procesy, sprzedaż i obecne systemy i uczciwie mówimy, czy w ogóle jest sens, żebyśmy wchodzili. Kilka pytań, jakieś pięć minut.
Przejdź kwalifikację →