AURA
Aura Business Intelligence
Landing page
Landing page pod jedną kampanię: nagłówek jak w reklamie, wezwanie do działania i pomiar konwersji — zamiast strony głównej, która rozprasza kliknięcie.
Analizuję dane publiczne i to, co sam opowiesz. Numeru telefonu w pierwszej wiadomości nie proszę.
„Od przedsiębiorcy dla przedsiębiorców.” CEO Aura
Części jednego systemu
Aura · AI-konsultantRzucę okiem na Wasz lokal — powiedz nazwę. Czeka
Landing pageCo AURA robi w tym obszarze

Landing page

Landing page pod jedną kampanię: nagłówek jak w reklamie, wezwanie do działania i pomiar konwersji — zamiast strony głównej, która rozprasza kliknięcie.

  • indywidualnieZakres
  • Strony i brandingObszar
  • 6 godzin – 2 dniUruchomienie

Dla kogo to jest

Kampanie Google Ads / Meta Ads, promocje i pojedyncze usługi.

Problem

Reklama prowadzi na stronę, która nie konwertuje. Kliknięcie z kampanii ląduje na stronie głównej, gdzie oprócz promowanej usługi jest jeszcze menu z ośmioma zakładkami, aktualności i sekcja „O nas". Człowiek przyszedł po jedną rzecz, a dostał całą firmę, więc wraca do wyników wyszukiwania — a za to kliknięcie już zapłaciliście. Ten sam mechanizm psuje promocje i pojedyncze usługi: nie mają swojego miejsca, więc trafiają na koniec strony o wszystkim.

Co robimy

Budujemy osobną stronę pod jedną ofertę albo jedną kampanię — taką, na której nie da się zrobić nic poza tym, po co ktoś przyszedł.

  • Nagłówek powtarza obietnicę z reklamy, żeby po kliknięciu nikt nie musiał sprawdzać, czy trafił dobrze
  • Jedno wezwanie do działania, powtórzone kilka razy w miarę przewijania, zamiast pięciu różnych
  • Osobna strona na każdą większą kampanię — inaczej wyniki się mieszają i nie wiadomo, która oferta zadziałała

Co wchodzi w zakres

Zakres jest zamknięty i nie rozrasta się w serwis firmowy — to celowe, bo każda dołożona zakładka odbiera stronie jej jedyne zadanie.

  • Cel i struktura, potem prototyp, dopiero na końcu projekt graficzny
  • Treść pisana pod tę jedną ofertę: nagłówek, korzyści, odpowiedzi na typowe obiekcje
  • Wersja mobilna jako główna — z reklamy przychodzi się z telefonu
  • Formularz i wezwania do działania wpięte w Waszą skrzynkę albo kalendarz
  • Analityka i pomiar konwersji od pierwszego dnia oraz podstawowa konfiguracja SEO

Ile to trwa

Realizacja zajmuje 6 godzin – 2 dni. Najdłużej trwa zwykle nie sama strona, tylko zdjęcia i decyzja, co dokładnie jest ofertą i dla kogo — dlatego ustalamy to na starcie, a nie w połowie pracy. Landing warto mieć gotowy przed uruchomieniem kampanii: jeśli reklama rusza pierwsza, jej budżet idzie na starą stronę.

Ile to kosztuje

To praca zamknięta w czasie, a jej wielkość wyznaczają długość strony, animacje, ile treści trzeba napisać od zera i czy przygotowujemy warianty do testów A/B.

Bieżąca opieka nad taką stroną przy jednej kampanii rzadko jest potrzebna od pierwszego dnia — częściej dokłada się ją wtedy, gdy landingów zrobi się kilka i zaczynają żyć własnym życiem. Wtedy wchodzi w stałą opiekę nad całością, a nie w drugą umowę obok pierwszej. Kod i domena należą do Was.

Co z tego macie

Wyższy procent zapytań z tego samego ruchu, czyli ta sama reklama za te same pieniądze przynosi więcej. Rozliczenie robi się proste: jedna strona, jeden cel, jedna liczba do położenia obok kosztu kliknięcia. A następna kampania nie zaczyna się od zera — startuje od kopii tej, która już zadziałała.

Jak liczymy współczynnik konwersji landing page

Współczynnik konwersji = liczba zapytań (formularzy, telefonów, rezerwacji) ÷ liczba odwiedzin strony × 100%. Odwiedziny liczymy z tego samego źródła ruchu, z którego przyszło zapytanie — mieszanie ruchu z reklamy z ruchem organicznym zniekształca wynik. Liczbę odwiedzin i liczbę zapytań bierzemy z Waszej analityki, nie z naszych szacunków: to Wy widzicie realny ruch, my tylko wskazujemy, które dwie liczby zestawić. Sam wskaźnik nic nie znaczy w oderwaniu — znaczenie ma dopiero porównanie: ta sama kampania, ten sam budżet, stara strona główna kontra nowy landing.

Landing page a strona firmowa — czym się różnią

Obie strony bywają mylone, bo obie pokazują ofertę. Różni je jednak konstrukcja i cel.

  • Landing: jeden cel, jedno wezwanie do działania, żadnego menu odciągającego uwagę
  • Strona firmowa: wiele podstron, wiele celów naraz, bo ma reprezentować całą firmę
  • Landing: budowany pod konkretną kampanię i znikający albo zamrażany, gdy kampania się kończy
  • Strona firmowa: żyje niezależnie od tego, czy akurat płynie reklama
  • Landing: treść dopasowana do jednej obietnicy z reklamy, bez kompromisu na rzecz innych odbiorców

Dlatego landing nie zastępuje strony głównej i strona główna nie zastępuje landingu — to dwa różne narzędzia do dwóch różnych sytuacji, a nie tańsza i droższa wersja tego samego.

Kiedy landing page się nie sprawdza

Są sytuacje, w których odradzamy tę usługę, zamiast ją sprzedawać.

  • Oferta zmienia się co tydzień — landing trzeba by przepisywać częściej, niż zdąży zebrać dane
  • Ruch ma płynąć z wielu kampanii o różnych obietnicach na jeden adres — wyniki się wtedy mieszają i nie wiadomo, która obietnica zadziałała
  • Firma nie ma jeszcze jednej konkretnej oferty do przetestowania, tylko ogólne „zapytaj o wycenę”
  • Głównym celem ma być długofalowy ruch organiczny z wyszukiwarki — do tego potrzeba więcej treści i podstron, niż mieści jedna strona

Co przygotowujecie przed startem landingu

Realizacja landingu zajmuje 6 godzin – 2 dni pracy z naszej strony, ale zaczyna się od kilku decyzji, których nikt za Was nie podejmie.

  • Jedna konkretna oferta i jedna grupa docelowa — nie „wszystko dla wszystkich”
  • Zdjęcia albo materiał wideo produktu, miejsca albo usługi, którego dotyczy strona
  • Cel konwersji: formularz, telefon czy rezerwacja w kalendarzu — landing prowadzi do jednego z nich, nie do wszystkich naraz
  • Osoba, która zatwierdza treść i cenę widoczną na stronie, zanim ruszy kampania
  • Dostęp do domeny albo decyzja, na jakim adresie landing ma stanąć

Najczęstszy błąd przy zamawianiu landing page

Najczęstszy błąd to zamówienie landingu i dalsze prowadzenie reklamy na starą stronę główną — landing gotowy, ale nikt nie podmienił adresu w kampanii, więc budżet trafia dokładnie tam, skąd miał uciec. Drugi to dopisywanie do landingu menu, linków do social mediów i odnośników do innych podstron „na wszelki wypadek” — każdy taki link to legalna droga ucieczki z jedynej strony, za której odwiedziny zapłaciliście. Trzeci błąd to jeden landing pod kilka różnych ofert naraz: nagłówek musi wtedy pasować do wszystkich, więc nie pasuje dokładnie do żadnej.

Jak sprawdzić po miesiącu, że to zadziałało

Miary, które policzycie sami, bez naszego udziału.

  • Współczynnik konwersji landingu zestawiony z tym, jaki miała wcześniej strona główna przy tym samym ruchu
  • Koszt jednego zapytania z kampanii — ta sama reklama, inny adres docelowy, inny wynik
  • Współczynnik odrzuceń: wysoki po zmianie na landing zwykle znaczy, że nagłówek nie pasuje do reklamy, która na niego prowadzi
  • Liczba zapytań oznaczonych źródłem — jeśli landing ma kilka wejść (reklama, mailing, link w ofercie), warto wiedzieć, które przynosi więcej

Jeżeli po miesiącu współczynnik konwersji nie odbiega od tego ze starej strony, problemem zwykle nie jest sama strona, tylko oferta albo dobór grupy w kampanii — i to warto sprawdzić przed zamówieniem drugiego landingu.

Czego landing page nie zrobi

Landing nie naprawi oferty, która przegrywa ceną, terminem albo zakresem — pokaże tylko wyraźniej, że przegrywa. Nie wygeneruje ruchu sam z siebie: to strona docelowa, nie źródło wejść, więc potrzebuje kampanii, mailingu albo linku, który do niej prowadzi. Nie odbierze telefonu ani nie odpisze na formularz — zapytanie zebrane i zostawione bez odpowiedzi traci wartość niezależnie od tego, jak dobrze zbudowana jest strona, z której przyszło. I nie zastąpi pozycji w wynikach wyszukiwania: jedna strona z jedną ofertą rzadko konkuruje z rozbudowanym serwisem o szerokie frazy — tym zajmuje się warstwa widoczności, obok, w tym samym systemie.

Kod, domena i dane zostają Wasze

Landing budujemy na Waszej domenie albo na subdomenie, którą wskażecie, z kontem analitycznym założonym na Waszą firmę. Kończąc współpracę nie zabieramy niczego: zostaje kod strony, zostaje historia ruchu i konwersji w analityce, zostają dane z formularza spływające na Waszą skrzynkę albo do kalendarza. Zostaje też sama treść — nagłówek, opis oferty i odpowiedzi na obiekcje można przenieść pod kolejną kampanię bez pisania ich od nowa.

Co dostajecie

  • Struktura jednej strony podporządkowana jednemu celowi
  • Copy hierarchy, responsywny design i wdrożenie landing page
  • Formularz lub rezerwacja oraz konfiguracja pomiaru konwersji

Kiedy problem leży gdzie indziej

Jeśli Wasz problem brzmi inaczej, obok stoją sąsiednie obszary tego samego systemu — AURA łączy je ze sobą, a nie sprzedaje osobno:

  • Sklepy internetowe — Sklep internetowy jako Wasz kanał sprzedaży: katalog, płatności, dostawa gotowe do startu, zwroty i magazyn prowadzone zgodnie z ustawą po Waszej stronie.
  • Copywriting — Teksty pisane w kontekście całej strony i realnych pytań klientów: nagłówki, oferta, opisy usług i wezwania do działania, które prowadzą do zapytania.
  • Branding — Logo, paleta, typografia i zasady spisane razem, dzięki którym każdy kolejny materiał wygląda jak ta sama marka — na stronie, wizytówce i szyldzie.
  • UI/UX design — Projekt interfejsu strony, aplikacji albo panelu: najpierw przepływy i klikalny prototyp, dopiero potem warstwa graficzna. Liczymy koszt formularza wzorem.

Następny krok

Napiszcie, jak ten proces wygląda dziś u Was: ile zgłoszeń przychodzi, kto je odbiera i gdzie się gubią. Odpowiemy, co z tego da się zdjąć z człowieka, czego nie warto ruszać i jak ten obszar wpina się w resztę systemu.

Porozmawiaj z Aurą →

marketing@auraglobal-merchants.com · +48 793 536 034

Drugi krok

Sprawdźmy, czy Aura pasuje do Twojego lokalu

Nie bierzemy każdego — najpierw patrzymy na procesy, sprzedaż i obecne systemy i uczciwie mówimy, czy w ogóle jest sens, żebyśmy wchodzili. Kilka pytań, jakieś pięć minut.

Przejdź kwalifikację →