Odbierze AURA — ten sam asystent, z którym rozmawiasz na czacie. Opowiedz o firmie własnymi słowami.
Zadzwoń terazPołączenie płatne wg cennika Twojego operatora. Rozmowę prowadzi asystent AI.
AURA może działać przez własny interfejs, aplikację oraz kanały, z których zespół korzysta już dziś. Każdy człowiek i każde narzędzie pracują na tym samym stanie biznesu.
Siedem kroków, które AURA wykonuje bez przerwy — od pojedynczego zdarzenia do wniosku, który zmienia następną decyzję.
…i z powrotem do Observe — cykl nie ma końca.
Działanie bez śladu w danych jest dla nas niedokończone. Ślad ma zawsze te same cztery ogniwa:
Poniższe liczby są ilustracją samego mechanizmu, a nie rezultatem, który osiągnęliśmy u klienta. Pokazują, jak wyglądałby ślad w danych, gdyby taka sytuacja wydarzyła się w Waszym lokalu.
AURA nie przypisuje sobie wyniku bez śladu w danych.
Logo, paleta, typografia i zasady spisane razem, dzięki którym każdy kolejny materiał wygląda jak ta sama marka — na stronie, wizytówce i szyldzie.
Nowe firmy oraz marki, które chcą odświeżyć wizerunek.
Firma wygląda przypadkowo i niespójnie. Najczęściej dotyczy to nowych firm oraz marek, które działają od lat i chcą odświeżyć wizerunek.
Budujemy identyfikację wizualną: logo, paletę, typografię i zasady stylu, czyli to, co trzyma wszystkie materiały razem.
Pięć etapów, na końcu gotowa paczka plików po Waszej stronie:
Realizacja zajmuje 6 godzin – 2 dni. Etapy są ustalone: moodboard, koncepcje, wybór kierunku, dopracowanie, przekazanie paczki plików.
Wszystko zależy od tego, gdzie praca się kończy: samo logo to jedno, a pełny zestaw zasad, po których ktoś inny potrafi tę markę poprowadzić bez nas — zupełnie co innego.
Rozpoznawalność i profesjonalny odbiór — marka wygląda tak samo wszędzie, gdzie klient ją spotyka.
Spójność da się policzyć: wskaźnik spójności = liczba punktów dotykowych zgodnych z zasadami marki / liczba wszystkich punktów dotykowych. Punkt dotykowy to każde miejsce, w którym klient widzi Waszą markę.
Firma z pięcioma punktami dotykowymi, z których trzy mają inne odcienie koloru albo starą wersję logo, ma wskaźnik 0,4 — mniej niż połowę. To liczba, którą można policzyć samodzielnie w dziesięć minut, bez naszego udziału.
Każda daje inny wynik i inny poziom spójności na starcie.
Różnica ujawnia się nie na starcie, tylko pół roku później — przy dziesiątym materiale, który ktoś inny robi bez Was.
Cztery sytuacje, w których lepiej poczekać albo wybrać coś mniejszego:
W każdym z tych przypadków uczciwa odpowiedź to poczekać, aż warunek się zmieni, a nie zaczynać projekt, którego nie da się dokończyć.
Projekt graficzny to połowa pracy — druga połowa dzieje się po Waszej stronie.
Bez osoby decyzyjnej najczęściej powtarza się jeden scenariusz: kilka rund poprawek bez zbliżania się do finału, bo każda runda zmienia zdanie inna osoba.
Wracacie do wskaźnika spójności z pierwszego punktu i liczycie go jeszcze raz na tych samych punktach dotykowych.
Jeśli wskaźnik spójności nie ruszył się od dnia otrzymania plików, oznacza to, że wdrożenie utknęło — nie projekt, tylko krok po projekcie.
Nowa identyfikacja sama z siebie nie przynosi więcej klientów — zmienia to, jak firma wygląda, nie to, co sprzedaje ani komu. Nie zastępuje reklamy ani działań marketingowych — spójny wygląd wspiera każdą kampanię, ale jej nie zastąpi. Nie naprawia produktu ani obsługi, jeśli to one są źródłem problemu — ładne logo na słabym doświadczeniu klienta przyspiesza tylko to, jak szybko klient je zapamięta jako złe.
Branding to fundament pod spójny wygląd wszędzie, gdzie firma się pokazuje — nie silnik sprzedaży sam w sobie.
Firma wymienia logo na stronie i na wizytówce Google, ale zostawia stare wersje na szyldzie, fakturach, ulotkach i profilach społecznościowych, bo wymiana wszystkiego naraz wydaje się zbyt dużym zadaniem. Efekt jest gorszy niż przed zmianą: klient widzi dwie różne marki zamiast jednej i zaczyna się zastanawiać, czy to na pewno ta sama firma.
Koszt tego błędu to nie tylko wrażenie — to też podwójna praca później, bo trzeba będzie wymieniać materiały jeszcze raz, tym razem pod presją, że rozjazd już widać.
PNG czy JPG to obraz zapisany jako siatka pikseli — powiększony traci ostrość, dlatego nie nadaje się do druku wielkoformatowego, na przykład na szyld czy baner.
Bez pliku wektorowego każdy kolejny duży druk oznacza albo płacenie za odtworzenie logo od zera, albo drukowanie rozmytej wersji.
Jeśli Wasz problem brzmi inaczej, obok stoją sąsiednie obszary tego samego systemu — AURA łączy je ze sobą, a nie sprzedaje osobno:
Napiszcie, jak ten proces wygląda dziś u Was: ile zgłoszeń przychodzi, kto je odbiera i gdzie się gubią. Odpowiemy, co z tego da się zdjąć z człowieka, czego nie warto ruszać i jak ten obszar wpina się w resztę systemu.
Porozmawiaj z Aurą →Drugi krok
Nie bierzemy każdego — najpierw patrzymy na procesy, sprzedaż i obecne systemy i uczciwie mówimy, czy w ogóle jest sens, żebyśmy wchodzili. Kilka pytań, jakieś pięć minut.
Przejdź kwalifikację →