AURA
Aura Business Intelligence
UX i konwersja
Audyt UX i stała optymalizacja konwersji dla firm, które mają ruch, ale nie mają zapytań: nagrania sesji, lejek i lista poprawek według wpływu.
Analizuję dane publiczne i to, co sam opowiesz. Numeru telefonu w pierwszej wiadomości nie proszę.
„Od przedsiębiorcy dla przedsiębiorców.” CEO Aura
Części jednego systemu
Aura · AI-konsultantRzucę okiem na Wasz lokal — powiedz nazwę. Czeka
UX i konwersjaCo AURA robi w tym obszarze

UX i konwersja

Audyt UX i stała optymalizacja konwersji dla firm, które mają ruch, ale nie mają zapytań: nagrania sesji, lejek i lista poprawek według wpływu.

  • 6 godzin – 2 dniDiagnoza
  • indywidualnieZakres
  • Strony i brandingObszar

Dla kogo to jest

Firmy, które mają ruch, ale mało kontaktów.

Problem

Ruch jest, zapytań nie ma. Najczęstsza reakcja to zmiana koloru przycisku albo nowe zdjęcie na górze — czyli zgadywanie. Tymczasem powód bywa banalny: formularz z siedmioma polami, numer telefonu jako obrazek, krok płatności, który na telefonie nie mieści się na ekranie. Bez nagrań i lejka nikt tego nie zobaczy, bo właściciel zna swoją stronę na pamięć i nie potrafi już przejść jej jak obcy.

Co robimy

Najpierw diagnoza, potem poprawki — i tylko takie, które da się zmierzyć.

  • Audyt konwersji: gdzie dokładnie ludzie zawracają i dlaczego
  • Lista poprawek uszeregowana według wpływu na liczbę zapytań, nie według trudności
  • Po wdrożeniu — stałe eksperymenty, po kilka hipotez miesięcznie

Co wchodzi w zakres

Audyt jest zamkniętym dokumentem, optymalizacja jest pracą ciągłą. Można zacząć od samej diagnozy i na niej się na jakiś czas zatrzymać.

  • Mapy kliknięć i przewijania oraz nagrania sesji
  • Analiza lejka: ile osób wchodzi, ile dochodzi do formularza, ile go wysyła
  • Przegląd CTA, formularzy i wersji mobilnej
  • Rekomendacje uszeregowane według priorytetu
  • Dalej, już w rytmie miesięcznym: hipotezy do testów A/B, optymalizacja stron docelowych i eksperymenty

Ile to trwa

Sam audyt zajmuje 6 godzin – 2 dni. Osobno liczy się czas potrzebny na zebranie sensownej próbki ruchu: poniżej mniej więcej tysiąca sesji wnioski są zgadywaniem, więc przy małym ruchu zbieramy dane dłużej i mówimy o tym wprost. Optymalizacja to praca miesięczna: jedna, dwie zmiany na raz, bo dziesięć naraz oznacza, że nie wiadomo, która zadziałała.

Ile to kosztuje

Koszt zależy od dwóch rzeczy: ile ruchu trzeba przejrzeć, żeby wnioski były wnioskami, a nie zgadywaniem, i jak głęboko sięgają poprawki — przesunięcie przycisku to nie to samo co przebudowa całej ścieżki do zamówienia. Jeśli lista poprawek okaże się przebudową strony, mówimy o tym przed rozpoczęciem, a nie w trakcie.

Co z tego macie

Ta sama liczba odwiedzin zaczyna dawać więcej zapytań, więc każde euro wydane na reklamę i SEO pracuje mocniej. Dostajecie też listę rzeczy, których nie trzeba robić — a to zwykle oszczędza więcej niż same poprawki.

Jak policzyć wartość jednej poprawki

Zanim zapłacicie za zmianę, da się oszacować, ile jest warta. Formuła: (liczba wejść na dany krok w miesiącu × przyrost odsetka przejść dalej) × Wasz udział zamkniętych zleceń × marża na zleceniu = miesięczna wartość poprawki. Liczba wejść na krok to nie ruch całej strony, tylko ludzie, którzy doszli do formularza albo do koszyka; tę liczbę bierzemy z lejka. Przyrost odsetka przejść dalej to jedyna wielkość, której nikt nie zna z góry — wpisujecie tam własne założenie, a po teście podstawiacie wynik i porównujecie z założeniem. Marża to kwota, która zostaje, a nie utarg. Jeśli wartość poprawki jest niższa niż koszt jej wdrożenia rozłożony na rok, poprawka czeka, a my robimy inną.

Kiedy audytu nie warto zamawiać

Są trzy sytuacje, w których uczciwie odradzamy. Pierwsza: zbyt mały ruch. Poniżej mniej więcej tysiąca sesji wnioski z nagrań i z lejka są opowieścią o kilku osobach, a nie wiedzą o Waszych klientach — wtedy najpierw ruch, potem audyt. Druga: strona, która i tak idzie do przebudowy w najbliższych tygodniach. Lista poprawek do witryny, której za miesiąc nie będzie, to praca do kosza; lepiej wejść w projekt nowej strony i tam pilnować ścieżki. Trzecia: problem leży poza stroną — cena odbiega od rynku, oferta jest niejasna albo na zapytania nikt nie odpowiada przez dwa dni. Żadna zmiana przycisku tego nie naprawi i nie udajemy, że naprawi.

Audyt jednorazowy a stała optymalizacja

To dwa różne rytmy tej samej pracy, z różnym efektem. Wybór zależy od tego, ile ruchu macie i kto po Waszej stronie ma wdrażać zmiany. Trzy warianty, które w praktyce spotykamy najczęściej.

  • Wariant A, sama diagnoza — zamknięty dokument: gdzie ludzie zawracają, dlaczego i co poprawić w jakiej kolejności. Kończy się listą, wdrażacie ją sami albo razem z nami.
  • Wariant B, stała optymalizacja — ta sama diagnoza, a potem co miesiąc kilka hipotez, wdrożenie i pomiar. Ma sens tam, gdzie ruch jest stały i naprawdę jest co porównywać.
  • Wariant C, diagnoza teraz, eksperymenty później — najczęstszy wybór: naprawiacie oczywiste rzeczy z listy, a do testów wracacie, gdy liczba sesji urośnie.

Czego nie polecamy: comiesięcznych eksperymentów przy ruchu, w którym różnica między dwoma dniami tygodnia jest większa niż efekt testu. Wtedy płacicie za wykresy, a nie za wiedzę.

Czego potrzebujemy od Was na starcie

Do audytu nie wystarczy adres strony. Potrzebujemy dostępu do narzędzia pomiaru z historią, a jeśli go nie ma — zgody na wpięcie pomiaru i kilku tygodni na zebranie danych; mówimy o tym od razu, żeby nikt nie czekał na raport, który nie ma z czego powstać. Potrzebujemy też Waszej definicji zapytania: czy liczy się wysłany formularz, telefon, rezerwacja, czy dopiero potwierdzone zlecenie. Bez tego liczymy różne rzeczy i spieramy się o wynik. Do tego dostępu do skrzynki albo systemu, w którym lądują zgłoszenia, żeby porównać liczbę wysłanych formularzy z liczbą realnie otrzymanych — samo to porównanie wykrywa część awarii.

Jak sprawdzić, że zmiana zadziałała

Sprawdzalny wynik to nie „wygląda lepiej”, tylko cztery rzeczy naraz. Po pierwsze: zmieniamy jedną rzecz na raz, bo przy trzech naraz nie da się powiedzieć, która pomogła, a która przeszkodziła. Po drugie: porównujemy ten sam odcinek tygodnia z tym samym — poniedziałki z poniedziałkami, nie tydzień roboczy z długim weekendem. Po trzecie: patrzymy na krok, który zmienialiśmy, i na koniec lejka jednocześnie; poprawka, po której więcej osób wchodzi do formularza, a mniej go wysyła, jest cofnięciem, a nie sukcesem. Po czwarte: wynik musi utrzymać się przez drugi taki sam okres. Jeden dobry tydzień to pogoda, a nie zmiana.

Najczęstszy błąd przy testach

Najczęstszy błąd to wyłączenie testu w dniu, w którym wynik wygląda dobrze. Ktoś zagląda w środę, widzi przewagę nowej wersji i ogłasza zwycięstwo — a przewaga po prostu jeszcze się nie ustabilizowała. Zdarza się to dlatego, że test kosztuje cierpliwość, a wynik chce się mieć dziś. Drugi błąd z tej samej rodziny: zmiana kilku rzeczy naraz, żeby przyspieszyć. Po niej strona faktycznie zachowuje się inaczej, tylko nikt nie wie dlaczego, więc następna decyzja znowu jest zgadywaniem. Dlatego z góry umawiamy się na jedną zmianę i na okres, po którym patrzymy — a nie patrzymy codziennie i nie zmieniamy zdania w połowie.

Czego optymalizacja konwersji nie robi

Nie zwiększa ruchu. Pracujemy z ludźmi, którzy już weszli, i o to jest cała ta usługa — jeśli wejść jest za mało, potrzebna jest reklama, mapy albo treść, a nie audyt. Nie zmienia ceny ani oferty: możemy pokazać, w którym miejscu ludzie odpadają po zobaczeniu cennika, ale decyzja o cenie jest Wasza. Nie obiecujemy konkretnego procentu wzrostu i nie podajemy typowych wartości z branży, bo takie liczby brzmią dobrze i nie znaczą nic dla Waszej strony. Nie przebudowujemy też przy okazji całego serwisu: jeśli poprawka okazuje się przebudową, mówimy o tym przed rozpoczęciem, a nie w połowie — bo to już inna praca i inny czas.

Kto zostaje właścicielem danych

Nagrania sesji, mapy kliknięć, konta pomiarowe i wszystkie raporty zakładamy na Waszych kontach, nie na naszych. Znaczy to tyle, że po zakończeniu współpracy zostaje Wam historia, a nie tylko wspomnienie po niej — kolejna osoba, która usiądzie do tej strony, ma z czym porównywać. Dokument audytu dostajecie w postaci, którą można przekazać dalej: lista poprawek z opisem, czego dotyczy każda i po czym poznać, że zadziałała. Dostępy zdajemy na żądanie w każdej chwili, bez okresu przejściowego. Nagrania z danymi osobowymi ustawiamy z maskowaniem pól — to nie uprzejmość, tylko warunek, żeby w ogóle je zbierać.

Co dostajecie

  • Audyt istniejącej ścieżki, CTA i formularzy
  • Lista hipotez uporządkowana według wpływu i kosztu wdrożenia
  • Zmiany w istniejącym flow oraz plan pomiaru kolejnych iteracji

Kiedy problem leży gdzie indziej

Jeśli Wasz problem brzmi inaczej, obok stoją sąsiednie obszary tego samego systemu — AURA łączy je ze sobą, a nie sprzedaje osobno:

  • Strony i sklepy — Strony firmowe, landingi i sklepy dla lokalnych firm: struktura wokół jednej decyzji klienta, wersja mobilna, formularze i pomiar od pierwszego dnia.
  • Landing page — Landing page pod jedną kampanię: nagłówek jak w reklamie, wezwanie do działania i pomiar konwersji — zamiast strony głównej, która rozprasza kliknięcie.
  • Sklepy internetowe — Sklep internetowy jako Wasz kanał sprzedaży: katalog, płatności, dostawa gotowe do startu, zwroty i magazyn prowadzone zgodnie z ustawą po Waszej stronie.
  • Copywriting — Teksty pisane w kontekście całej strony i realnych pytań klientów: nagłówki, oferta, opisy usług i wezwania do działania, które prowadzą do zapytania.

Następny krok

Napiszcie, jak ten proces wygląda dziś u Was: ile zgłoszeń przychodzi, kto je odbiera i gdzie się gubią. Odpowiemy, co z tego da się zdjąć z człowieka, czego nie warto ruszać i jak ten obszar wpina się w resztę systemu.

Porozmawiaj z Aurą →

marketing@auraglobal-merchants.com · +48 793 536 034

Drugi krok

Sprawdźmy, czy Aura pasuje do Twojego lokalu

Nie bierzemy każdego — najpierw patrzymy na procesy, sprzedaż i obecne systemy i uczciwie mówimy, czy w ogóle jest sens, żebyśmy wchodzili. Kilka pytań, jakieś pięć minut.

Przejdź kwalifikację →