Odbierze AURA — ten sam asystent, z którym rozmawiasz na czacie. Opowiedz o firmie własnymi słowami.
Zadzwoń terazPołączenie płatne wg cennika Twojego operatora. Rozmowę prowadzi asystent AI.
AURA może działać przez własny interfejs, aplikację oraz kanały, z których zespół korzysta już dziś. Każdy człowiek i każde narzędzie pracują na tym samym stanie biznesu.
Siedem kroków, które AURA wykonuje bez przerwy — od pojedynczego zdarzenia do wniosku, który zmienia następną decyzję.
…i z powrotem do Observe — cykl nie ma końca.
Działanie bez śladu w danych jest dla nas niedokończone. Ślad ma zawsze te same cztery ogniwa:
Poniższe liczby są ilustracją samego mechanizmu, a nie rezultatem, który osiągnęliśmy u klienta. Pokazują, jak wyglądałby ślad w danych, gdyby taka sytuacja wydarzyła się w Waszym lokalu.
AURA nie przypisuje sobie wyniku bez śladu w danych.
Formularz, telefon, e-mail i komunikator w jednej kolejce: CRM, właściwa osoba i zadanie w kalendarzu — bez ręcznego przepisywania i zgadywania kto co dostał.
Firmy, które dostają zapytania z kilku kanałów.
Zapytania giną w mailach i wiadomościach. Dotyczy to firm, które odbierają zgłoszenia z kilku kanałów naraz i nie mają jednego miejsca, w którym wszystkie lądują.
Ustawiamy drogę zgłoszenia od początku do końca: formularz → CRM → powiadomienie → zadanie. Bez ręcznego przepisywania na żadnym odcinku.
Cztery etapy, zaczynamy od mapy, a nie od narzędzia:
Wdrożenie zajmuje 6 godzin – 2 dni. Etapy to mapa procesów, integracje, testy i start.
Liczy się, iloma drogami zapytania do Was trafiają i do ilu miejsc trzeba je potem wpiąć — jeden formularz to inna praca niż formularz, czat, telefon i wiadomość naraz.
Porządek i szybszą reakcję na każdy lead.
Automatycznie przeanalizowaliśmy strony firm z Warszawy i widzimy dwa punkty, w których zapytanie znika, zanim w ogóle do kogoś dotrze. Wśród 16 592 warszawskich firm, których strony przeanalizowaliśmy automatycznie, 14,3% jest widocznych wyłącznie na cudzej platformie — nie ma własnego miejsca, w którym ktoś mógłby zostawić kontakt. Kolejne 9,4% ma zarejestrowaną domenę, ale strona nie otworzyła się w chwili sprawdzenia (skan automatyczny, lipiec–sierpień 2026).
Trzecim miejscem wycieku nie jest już brak strony, tylko to, co dzieje się PO tym, jak zapytanie do Was dotrze: wiadomość ląduje w jednej z kilku skrzynek, nikt jej nie widzi tego samego dnia, a klient w tym czasie dzwoni już do konkurencji.
Zanim policzycie, czy automatyzacja się opłaca, warto policzyć, ile dziś kosztuje robienie tego ręcznie. Wzór jest prosty i celowo nie ma w nim żadnej liczby z naszej strony — wszystkie podstawiacie sami:
Powstałą kwotę porównajcie z ceną wdrożenia z cennika usługi — to jedyne uczciwe porównanie, bo obie strony liczycie z własnych danych, a nie z cudzego szacunku.
Zapytanie może wejść czterema różnymi kanałami, i każdy z nich inaczej radzi sobie z tym samym pytaniem: czy ktoś zobaczy je tego samego dnia.
Automatyzacja nie zamienia żadnego z tych kanałów na inny — spina je w jedno miejsce, żeby zgłoszenie z dowolnego z nich trafiało do tej samej kolejki, a nie ginęło w tym, którego akurat nikt nie sprawdził.
Uczciwie: większość tego, co nazywa się „automatyzacją zapytań”, to reguły i progi, a nie sztuczna inteligencja — wolimy powiedzieć to wprost, niż nazwać arytmetykę czymś, czym nie jest.
Które z tego wchodzi w zakres, ustalamy na etapie mapy procesów — im więcej swobodnego tekstu trzeba zrozumieć, tym więcej pracy modelu językowego, a nie tylko reguł.
Nie każda firma zyska na tej usłudze, i lepiej to sprawdzić przed startem niż po nim.
Wdrożenie zaczyna się od Waszych danych i Waszej decyzji, nie od naszego narzędzia.
Umówcie się na miary przed startem i liczcie je z własnych danych, nie z wrażenia „chyba jest lepiej”.
Porównujcie ten sam okres z tym samym, a nie miesiąc wdrożenia z miesiącem urlopowym.
Najdroższy błąd to nie zła konfiguracja CRM, tylko wdrożenie automatyzacji na regułach, których nikt w firmie nie potrafi wymienić na głos. Reguła „zapytania o wynajem idą do Kasi” działa, dopóki Kasia pracuje — a kiedy się zmienia, automatyzacja dalej wysyła zgłoszenia pod stary adres, bo nikt nie zgłosił zmiany.
Czego ta usługa nie robi: nie ocenia, czy zapytanie jest wartościowe, nie negocjuje ceny z klientem i nie zastępuje rozmowy tam, gdzie decyzja wymaga człowieka. Pilnuje jednego — żeby żadne zgłoszenie nie leżało bez odpowiedzi tylko dlatego, że trafiło w niewłaściwe miejsce.
Jeśli Wasz problem brzmi inaczej, obok stoją sąsiednie obszary tego samego systemu — AURA łączy je ze sobą, a nie sprzedaje osobno:
Napiszcie, jak ten proces wygląda dziś u Was: ile zgłoszeń przychodzi, kto je odbiera i gdzie się gubią. Odpowiemy, co z tego da się zdjąć z człowieka, czego nie warto ruszać i jak ten obszar wpina się w resztę systemu.
Porozmawiaj z Aurą →Drugi krok
Nie bierzemy każdego — najpierw patrzymy na procesy, sprzedaż i obecne systemy i uczciwie mówimy, czy w ogóle jest sens, żebyśmy wchodzili. Kilka pytań, jakieś pięć minut.
Przejdź kwalifikację →